Różności

niedziela, 26 stycznia 2014

Witajcie po dłuuuugiej przerwie!

Jak zapewne domyślacie się po banerku, zapisałam się kolejny raz do zabawy organizowanej przez Chagę. Tym razem wyszywamy kwadraciki przeznaczone na kołderki dla małych panów ;).  "SAL na kołach" - poważna sprawa ;)

Muszę przyznać, iż mimo ogromnego entuzjazmu jaki pojawił się u mnie po odczytaniu informacji o kolejnej edycji SAL-u nie od razu się zapisałam. Postanowiłam, że zrobię to dopiero, gdy uda mi się chociaż jeden kwadrat wyszyć. Chyba nikt nie lubi haftować pod presją i nie wywiązywać się ze zobowiązań.
Nie powiem, że było łatwo - bezwenie i niedobór czasu robi swoje, ale mogę ogłosić, iż mój Kwadracik nr 1 już istnieje! (na razie bez zdjęć, bo nie ma warunków i/lub weny)

Nie obiecuję, że będę tutaj bywać częściej. Mam jednak nadzieję zamieścić wszystkie swoje kołderkowe kwadraciki jakie powstaną.;)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednimi wpisami, a Ko(t)szmarek nadal leży odłogiem, ale cały czas dojrzewam do tego by go skończyć ;)

Do napisania!

niedziela, 30 czerwca 2013

Ulalaaaa. Strasznie dawno mnie tutaj nie było. Koniec semestru i sesja dały mi w kość, ale nareszcie mogę odpocząć. Wszystkie egzaminy pozdawane, teraz tylko 4 tygodnie praktyk i można będzie się zająć czymś przyjemniejszym :D
Podczas mojej nieobecności na blogu pojawiły się tutaj parszywe reklamy - z tego co wyczytałam to takie coś w rodzaju pajęczyn:P Blox umieszcza je na nieaktualizowanych blogach... No niestety od ostatniego wpisu nie postawiłam ani jednego krzyżyka, więc nie było też co pokazywać :( A na domiar złego nie wiem gdzie podział się mój coroczny przedwakacyjny głód haftowania... Mam nadzieję, że szybko powróci. Tylko kompletnie nie mam pomysłu na nowy projekt...

Aha. Zapomniałabym Wam powiedzieć, że moje doniczkowe gołąbeczki wyrosły, opierzyły się i wyfrunęły z balkonowego gniazdka. Z jednej strony było mi troszkę przykro, że nie będę mogła obserwować ich poczynań. Mimo wszystko jednak kamień spadł mi z serca, bo nie muszę się już o nie bać, że wypadną z 3 piętra albo że się w deszczu potopią. Uff :D

O właśnie, a może wyhaftuje sobie gołąbki ;) Tak na pamiątkę :D Tylko trzeba znaleźć wzór...

Lecę życząc Wam miłego tygodnia i ciepełka (nie mylić z upałem)!!!
Paaaaaaaaaa :D 

środa, 01 maja 2013

Co prawda ten wpis miał być prezentacją gotowego haftu "Hibiskus i koliber". Nie mogłam się jednak powstrzymać i muszę Wam pokazać co zajmowało ostatnio moje wolne chwile i aparat ;)

A oto one - moje Żółtodziobki :D

Ptaszki

Mają zaledwie kilka dni i wyglądają jak zapylone bazie :D
Na szczęście Państwo Gołąbkowie zajmują się potomstwem troskliwie;)
Tylko czekać jak Maleństwa obrosną w piórka i polecą w świat :D 
Gniazdko założone w doniczce na naszym balkonie (III piętro), w tym roku pelargonie muszą poczekać. Flagi narodowe też ustąpiły miejsca dla dobra sprawy :D 

sobota, 30 marca 2013
niedziela, 03 marca 2013

Drewniane, plastikowe, naturalne, kolorowe, okrągłe, owalne i kwadratowe, małe i duże - TAMBORKI. Jaki wybrać? I po co właściwie nam ten sprzęt?

Co jakiś czas nachodzi mnie myśl, żeby zacząć ich używać. Osobiście posiadam:

  • duży plastikowy
  • mały drewniany
  • mały plastikowy z klipsem

W zasadzie są nieużywane. Duży posłużył do prezentacji Newtona, był też pomocny w wykonywaniu backstitchy. Mały nadaje się do punch needle'a i hardangera chociaż irytuje mnie zacinająca się śrubka.

Mam dylemat. Wiadomo, że haftowanie ma nam sprawiać przyjemność a nie udręczyć. Jednak chciałabym pracować "zgodnie ze sztuką", a podobno ta nakazuje stosowanie tamborków...

Mimo kilku prób nadal nie jestem przekonana. Nie widzę sensu w maltretowaniu usztywnionej kanwy na której krzyżyki wychodzą równe albo marnowaniu materiału do małego obrazka tylko dlatego, że trzeba wziąć zapas, żeby naciągnąć na tamborek. Po za tym kanwa jest po nim pognieciona, nitki się zaczepiają, kanwa strzępi a tamborek to dodatkowa masa i obciążenie.
Przyznać jednak muszę, że w odniesieniu do hardangera, punch needle'a i haftowania na lnie jest konieczny ;) 

A może krosno jest lepszym pomysłem? Ale to chyba do dużych projektów ;)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!
Do napisania! 

czwartek, 07 lutego 2013

Witajcie!

Do czego to doszło. Luty jest już całkiem zaawansowany a ja publikuję dopiero pierwszy wpis. Dzisiaj będzie o czymś zupełnie innym. Muszę się przyznać, że od trzech dni nie miałam igły w rękach, nie powstał ani jeden x, ale wcale mi to nie przeszkadzało. W tym czasie częściej domownicy znajdowali mnie w kuchni niż na kanapie ;)
Nie jestem jakąś perfekcyjną panną domu, ale skorzystałam z wolnego czasu i chwili spokoju i wytworzyłam takie coś:

Kokosanki

Kokosanki

 

Bezy

Bezy

Mamy tłusty czwartek więc trochę słodyczy nie zaszkodzi ;) Szkoda tylko, że moje wypieki zniknęły niedługo po upieczeniu. Na szczęście zdążyłam je uwiecznić dla potomności :D (Była jeszcze pizza, ale została wchłonięta błyskawicznie).
Może moje kulinarne wytworki-potworki nie są idealne, ale to moje kuchenne debiuty - 3 w jeden tydzień ;) To tyle chwalipięctwa :)

Dziękuję Dziewczyny za pomoc w sprawie instrukcji do koliberka, tak też myślałam, ale trochę dziwne mi się to wydawało więc wolałam się upewnić ;)

piątek, 25 stycznia 2013

Nie będzie sesji, nie będzie egzaminu... W dniu dzisiejszym, w samo południe rozpoczęłam najdłuższe ferie w moim studenckim życiu (23 dni)!!!
Cieszę się jak dziecko. Szczególnie biorąc pod uwagę w jakich okolicznościach to nastąpiło :) Po pierwsze okazało się, że z jednego egzaminu jestem zwolniona, a po drugie -  na 24h przed rozpoczęciem egzaminu w terminie zerowym dowiedziałam się, że jestem do niego dopuszczona. Po 12h intensywnej nauki patobiochemii przystąpiłam do egzaminu zakończonego oceną BARDZO DOBRĄ :D Nic mnie nie zatrzyma, ani krótki czas na naukę ani strajk kolejarzy - zawsze można jechać kilka godzin wcześniej :)

obrazek

Mam nadzieję, że wybaczycie mi taką chwilkę chwalipięctwa. Po prostu bardzo się cieszę i muszę się tym z kimś podzielić, najchętniej z całym światem :P

To już Was nie zamęczam. Idę sobie poodpoczywać w horyzoncie :D
Do napisania jutro! 

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w gronie Najbliższych oraz szczęśliwego nowego roku 2013!!! Spełnienia marzeń i realizacji wszystkich planów - nie tylko robótkowych! ;)

Życzenia

wtorek, 21 sierpnia 2012

A miało być tak pięknie... To miał być wpis z ostatnim czajnikiem! Niestety na 84 kremowe krzyżyki do końca zabrakło mi muliny! Jestem zła. I jak tu człowiek ma walczyć z UFOkami?! Jeden plus tej sytuacji to zakupy ;) No bo przecież sprowadzanie tylko jednego motka muliny z pasmanterii internetowej to hafciarski grzech ;) W związku z zaistniałą sytuacją obecnie trwa inwentaryzacja zasobów a wieczorem odbędzie się wielkie planowanie najbliższej hafciarskiej przyszłości :D

Aha. Zapomniałabym. Miałam kiedyś adres do takiej rosyjskiej strony (chyba forum) z niezłymi wzorkami, ale gdzieś mi go wcięło... Może orientujecie się o co mi chodzi i dysponujecie linkiem? Z góry dziękuję za pomoc :) 

środa, 25 lipca 2012

Zainspirowana przez CyberJulkę postanowiłam pobawić się w różyczkowanie ;) Jest to robótka miła, prosta i przyjemna. Różyczki powstały szybko i nie potrzebowały wzoru ;) Stanowią one ozdobę kartki urodzinowej dla mojej Mamy :D

Oto efekt mojego nocnego siedzenia:

Róże

Różyczki robi się szybciutko i prosto. Listki to moja ułańska fantazja ;) Jak je kończyłam moje oczka odmawiały już posłuszeństwa, więc proszę o wyrozumiałość;)

Pozdrawiam Was serdecznie!

 
1 , 2 , 3

KONTAKT

Asiulla_13
asiulla_13@gazeta.pl



Rozmiar: 3366 bajtów


**********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów


***********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów