sobota, 30 marca 2013
czwartek, 28 marca 2013

Witajcie!

Dzisiaj kolejna odsłona hibiskusa. To jeszcze nie koniec, ale już bliżej niż dalej ;)
Aparat się zbuntował i nie chciał zrobić lepszego zdjęcia. Może nie podoba mu się taka zmaltretowana kanwa? Nieistotne. Haft rośnie w oczach i tego się trzymajmy :D 

Koliber 6

Miłego dnia!

niedziela, 03 marca 2013

Drewniane, plastikowe, naturalne, kolorowe, okrągłe, owalne i kwadratowe, małe i duże - TAMBORKI. Jaki wybrać? I po co właściwie nam ten sprzęt?

Co jakiś czas nachodzi mnie myśl, żeby zacząć ich używać. Osobiście posiadam:

  • duży plastikowy
  • mały drewniany
  • mały plastikowy z klipsem

W zasadzie są nieużywane. Duży posłużył do prezentacji Newtona, był też pomocny w wykonywaniu backstitchy. Mały nadaje się do punch needle'a i hardangera chociaż irytuje mnie zacinająca się śrubka.

Mam dylemat. Wiadomo, że haftowanie ma nam sprawiać przyjemność a nie udręczyć. Jednak chciałabym pracować "zgodnie ze sztuką", a podobno ta nakazuje stosowanie tamborków...

Mimo kilku prób nadal nie jestem przekonana. Nie widzę sensu w maltretowaniu usztywnionej kanwy na której krzyżyki wychodzą równe albo marnowaniu materiału do małego obrazka tylko dlatego, że trzeba wziąć zapas, żeby naciągnąć na tamborek. Po za tym kanwa jest po nim pognieciona, nitki się zaczepiają, kanwa strzępi a tamborek to dodatkowa masa i obciążenie.
Przyznać jednak muszę, że w odniesieniu do hardangera, punch needle'a i haftowania na lnie jest konieczny ;) 

A może krosno jest lepszym pomysłem? Ale to chyba do dużych projektów ;)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!
Do napisania! 

niedziela, 24 lutego 2013

Witajcie!

Czego tu dawno na blogu nie było... Hmm, poza moją obecnością to chyba koliberkowego haftu ;) Hibiskus już prawie skończony, najgorsze jasne odcienie za mną. Teraz ukochany zielony na tapecie :D Zdjęcie zrobione przed weekendowym wyszywaniem, na chwilę obecną środkowy kwiat jest wypełniony w całości.

Koliber 5

Z innej beczki. Nowy semestr zaskoczył mnie niezbyt pozytywnie jeśli chodzi o plan zajęć... Całe dnie poza domem, do tego okropnie długie okienka na przemian z za krótkimi przerwami na dojazd do następnego miejsca zajęć... W związku z moim "ulubionym" 6h okienkiem planuję przygotować sobie jakiś zestaw podróżny, by jakoś zapełnić ten czas ;) Na razie poszukuję wzoru/pomysłu ;)

Jeszcze trochę i ukończę Hibiskus z koliberkiem - mam nadzieję zamknąć go w max 10 odsłonach :P

Miłego tygodnia!

czwartek, 14 lutego 2013

Witajcie 14.02 ;)

Dzisiaj malutka prezentacja haftu z szuflady. Wyszyty jakieś 3 lata temu dobrze się komponuje z dzisiejszą datą. Jak widać czasami tamborki się przydają ;) 

Newton love

Koliberek się wyszywa coraz oporniej - jakaś taka niemoc totalna mnie opanowała ;)
A od poniedziałku znowu uczelnia... Byle do wakacji! :D

Wracam do mojej miłości czyli xxxxx :D 

czwartek, 07 lutego 2013

Witajcie!

Do czego to doszło. Luty jest już całkiem zaawansowany a ja publikuję dopiero pierwszy wpis. Dzisiaj będzie o czymś zupełnie innym. Muszę się przyznać, że od trzech dni nie miałam igły w rękach, nie powstał ani jeden x, ale wcale mi to nie przeszkadzało. W tym czasie częściej domownicy znajdowali mnie w kuchni niż na kanapie ;)
Nie jestem jakąś perfekcyjną panną domu, ale skorzystałam z wolnego czasu i chwili spokoju i wytworzyłam takie coś:

Kokosanki

Kokosanki

 

Bezy

Bezy

Mamy tłusty czwartek więc trochę słodyczy nie zaszkodzi ;) Szkoda tylko, że moje wypieki zniknęły niedługo po upieczeniu. Na szczęście zdążyłam je uwiecznić dla potomności :D (Była jeszcze pizza, ale została wchłonięta błyskawicznie).
Może moje kulinarne wytworki-potworki nie są idealne, ale to moje kuchenne debiuty - 3 w jeden tydzień ;) To tyle chwalipięctwa :)

Dziękuję Dziewczyny za pomoc w sprawie instrukcji do koliberka, tak też myślałam, ale trochę dziwne mi się to wydawało więc wolałam się upewnić ;)

czwartek, 31 stycznia 2013

Jestem trochę monotematyczna ostatnio co do prac, ale ten wzór jest taki śliczny, że nie mogę go porzucić. Poza tym - grunt to profilaktyka - lepiej nie tworzyć UFO-ków, bo ciężko później się z nich "wyleczyć". A len kusi ;)

Powoli zbliżam się do wyszywania ptaszyny, ale mam problem... Nie wiem jak zinterpretować instrukcję... W zestawie znajduje się taka opalizująca nić/tasiemka. Mój problem polega na tym, że nie wiem czy mam połączyć nić muliny z legendy z tą tasiemką czy najpierw wyszyć kolorem  a później na to jeszcze raz wyszywać samą tasiemką? Poratujecie mnie? ;)

Oto ów fragment instrukcji (4 akapit):

Instrukcja

Na dzień dzisiejszy haft prezentuje się następująco:

Koliber 4

Widać że hibiskus zaczyna rozkwitać - niedługo przyleci koliberek :D
Jednak żeby nie było tak słodko - wczoraj stała się rzecz straszna, wykryłam błędnie wyszyte DWA krzyżyki. Jednak nie wzruszyło mnie to za bardzo, bo to co stało się kilka dni wcześniej wystarczająco podniosło mi ciśnienie. Pojawił się stres łącznie z suchością w gardle... Liczyłam dwa razy, trzy razy i niestety wyrok zapadł - TRZEBA PRUĆ! Na szczęście to tylko 284 x - przez przesunięcie o dwie kolumny... Za gapowe się płaci.

Zobaczcie jaki kawał musiałam wyrąbać: 

Prucie 2

Prucie

To tyle na dziś. Dziękuje za odwiedziny i komentarze!
Bardzo liczę na Waszą pomoc w sprawie instrukcji ;) 

poniedziałek, 28 stycznia 2013

W piątek po egzaminie udałam się w końcu odwiedzić pasmanterię jednej z blogowiczek. Pani Edyta to bardzo sympatyczna osoba a Jej pasmanteria jest bardzo przestronna i taka trochę samoobsługowa :) - można do wszystkiego podejść, obejrzeć z bliska, większość rzeczy ma na sobie cenę więc można w spokoju się zastanowić i nie pytać co chwila o koszt (tego najbardziej nie lubię w pasmanteriach/sklepach, bo czuję, że jestem męcząca...). Poza miłymi wrażeniami, nie tylko wzrokowymi "wyniosłam z Inspiracji" klika drobiazgów. Zakupiłam:

Zakupy

Nie mogłam zostawić tam tych pięknych zielonych obiektów :D

Małe zakupy

Może reklamuję, ale taką mam ochotę - w końcu to moje podwórko :D
Dodatkowo pasmanteria pełni rolę minigalerii prac właścicielki.
Warto pooglądać prace "jak malowane" :D

Miłego (tygo)dnia! ;) 

11:47, asiulla_13 , Zakupy
Link Komentarze (3) »
sobota, 26 stycznia 2013

Witajcie!

Na początku bardzo chcę Wam podziękować za odwiedziny i "ślady" :) Bardzo mnie to cieszy i dodaje skrzydeł.
Dziękuję za Wasze ciepłe słowa, trzymane kciuki, gratulacje zdanego egzaminu oraz komplementy pod adresem Kocia i Hibiskusa, jest to bardzo miłe ;)

Odpowiadając na komentarze muszę stwierdzić, że Kotek już zdążył przynieść szczęście, na razie jeszcze nie w miłości, ale wszystko przed nami ;) A co do egzaminu to była dopiero pierwsza możliwość w ciągu 4 lat studiów zdawania w zerowym, na moim kierunku mamy dużo egzaminów praktycznych w tygodniu zaliczeniowym i nie ma za bardzo kiedy takiego egzaminu przeprowadzić, a i do zwolnień nasi wykładowcy są niezbyt chętni :D

Po wczorajszym sukcesie dzisiaj przyszedł czas kompletnego rozleniwienia. Zajmuję się obecnie głównie myśleniem/planowaniem "robótkowych ferii". Kanwa mnie kusi, igła puszcza oczko, czółenko zaprasza a inne techniki także nie próżnują :D

W związku z moim rozprężeniem pokażę Wam tylko dzisiaj efekt ostatniego haftowania koliberka ;) 

Koliber 3

A może by tak chwycić za igłę. Chyba tak! :D Lecę coś poxxxxxxx.
Buziaki i miłego wieczoru :D 

piątek, 25 stycznia 2013

Nie będzie sesji, nie będzie egzaminu... W dniu dzisiejszym, w samo południe rozpoczęłam najdłuższe ferie w moim studenckim życiu (23 dni)!!!
Cieszę się jak dziecko. Szczególnie biorąc pod uwagę w jakich okolicznościach to nastąpiło :) Po pierwsze okazało się, że z jednego egzaminu jestem zwolniona, a po drugie -  na 24h przed rozpoczęciem egzaminu w terminie zerowym dowiedziałam się, że jestem do niego dopuszczona. Po 12h intensywnej nauki patobiochemii przystąpiłam do egzaminu zakończonego oceną BARDZO DOBRĄ :D Nic mnie nie zatrzyma, ani krótki czas na naukę ani strajk kolejarzy - zawsze można jechać kilka godzin wcześniej :)

obrazek

Mam nadzieję, że wybaczycie mi taką chwilkę chwalipięctwa. Po prostu bardzo się cieszę i muszę się tym z kimś podzielić, najchętniej z całym światem :P

To już Was nie zamęczam. Idę sobie poodpoczywać w horyzoncie :D
Do napisania jutro! 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9

KONTAKT

Asiulla_13
asiulla_13@gazeta.pl



Rozmiar: 3366 bajtów


**********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów


***********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów