czwartek, 23 sierpnia 2012

Zasoby odnalezione, uporządkowane i skatalogowane :) Światło dzienne ujrzały przy okazji potworki z głębin "szuflady", ale o tym kiedy indziej. W oczekiwaniu na zamówioną mulinę wzięłam się za jednego z UFO-ków. 

Dolina Prądnika - Maczuga Herkulesa. Porzucona została w takim momencie:

Maczuga

Do ukończenia obrazka brakowało jedynie backstitchy - kilka krzaczków i krawędź maczugi. Tak mało a jednak tak wiele... Wystarczyło trochę wolnego czasu i dużo samozaparcia :) A oto i dzieło skończone:

Maczuga1

I kilka zbliżeń ;)

Maczuga2

Maczuga3

Muszę przyznać, że obrazek prezentuje się całkiem, całkiem. Od początku podobał mi się ten wzór, ale backstitche są koszmarne (jak w większości wzorów z KzR) dodatkowo haftowałam 3 nitkami Ariadny na kanwie 14 - taki błąd młodości ;)

To tyle na dziś. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia!


wtorek, 21 sierpnia 2012

A miało być tak pięknie... To miał być wpis z ostatnim czajnikiem! Niestety na 84 kremowe krzyżyki do końca zabrakło mi muliny! Jestem zła. I jak tu człowiek ma walczyć z UFOkami?! Jeden plus tej sytuacji to zakupy ;) No bo przecież sprowadzanie tylko jednego motka muliny z pasmanterii internetowej to hafciarski grzech ;) W związku z zaistniałą sytuacją obecnie trwa inwentaryzacja zasobów a wieczorem odbędzie się wielkie planowanie najbliższej hafciarskiej przyszłości :D

Aha. Zapomniałabym. Miałam kiedyś adres do takiej rosyjskiej strony (chyba forum) z niezłymi wzorkami, ale gdzieś mi go wcięło... Może orientujecie się o co mi chodzi i dysponujecie linkiem? Z góry dziękuję za pomoc :) 

sobota, 18 sierpnia 2012

Wielkimi krokami zbliża się KONIEC... Oczywiście koniec mojego czajniczkowego hafciku :D Dzisiaj prezentuję Wam flirt-tea. Ten obrazek nie należy do moich ulubionych... W zasadzie od początku mi się nie podobał... "Cudowny" różowy kolor, do tego biuściasty wydekoltowany czajnik to dla mnie za wiele :P Na domiar złego strasznie knociły mi się french-knoty! Wydaje mi się, że jest ich za dużo po jednej stronie, ale nie mogłam zmienić wzoru. Ten mój paskudny charakter...

A oto i mój "ulubiony" obrazek. Chyba wolę go jako różową plamę :)

Czajniczek 8.1

Czajnik 8

Jeszcze tylko jeden... A w zasadzie pół :) Muszę przyznać, że mimo tego, iż czajnikowy słowniczek bardzo mi się podoba to mam go już dość ;) Chciałabym zacząć coś nowego, ale na razie wykańczamy się nawzajem z niedokończonymi pracami ;)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia :) 

piątek, 17 sierpnia 2012

Sierpniowy słoiczek Tusal-owy prosto spod palmy... a w zasadzie gwiazdy betlejemskiej :D O dziwo moja roślinka przetrwała od świąt. Trochę zmieniła kolor, ale mi to nie przeszkadza - uwielbiam zieleń :D 

To tyle w tym temacie. Zapraszam na jutro na wieści z mojej robótkowej fabryczki ;) 

Tusal

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Igrzyska się skończyły a ja ukończyłam kolejny, tym razem brytyjski czajniczek. Odbyłam także moje czterotygodniowe praktyki i w końcu mogę zająć się leniuchowaniem. :) Ostatnio nie miałam siły ani ochoty na cokolwiek. Nie martwcie się - już widzę wenę twórczą na horyzoncie :)

A oto mój olimpijski czajniczek ;)

Czajniczek 7


KONTAKT

Asiulla_13
asiulla_13@gazeta.pl



Rozmiar: 3366 bajtów


**********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów


***********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów