wtorek, 30 sierpnia 2011

Zapewne każdy ma w życiu takie dni, że coś co normalnie przyjęlibyśmy obojętnie albo z uśmiechem wywołuje zdenerwowanie, złość a czasem i łzy.
No i wczoraj właśnie ja miałam taki dziwny dzień.

Wybrałam się z Siostrą do Empiku na małe zakupy. Chciałam się zaopatrzyć w jakiś sprzęt do robienia kartek. Najbardziej mi zależało na nożyczkach, które wycinają ząbki. Było kilka wzorków, ale nie mogłam się zdecydować, więc postanowiłam zaszaleć i wzięłam dwa rodzaje ;)
Zgarnęłam też tasiemkę dla mojego żarłocznego słoiczka ;) i troszkę filcu - nie mogłam się oprzeć tej zieleni :D

Zakupy

Jednak zakupy nie były jedynym powodem mojej wyprawy... Dowiedziałam się niedawno, że w Galerii Jurajskiej jest Haftowana Bitwa pod Grunwaldem. Wystawa miała trwać cały sierpień i co?! Okazało się, że była do niedzieli... Ech... Zdenerwowałam się ;/

Po powrocie nie było lepiej. Słoik nie chciał współpracować, w pokoju twórczy bałagan a niedługo mieli pojawić się goście...
Do tego Piesio postanowił, że chce iść na spacer TERAZ
 i to właśnie tam dopełnił się tzw. pech (chociaż nie lubię tego określenia). 

Jestem miłośniczką przyrody, ale wczoraj miałam taki nastrój, że najchętniej wzięłabym wiatrówkę i upolowała mięsko na gar gołębiego rosołu!
Jak ten gołąb śmiał na mnie narobić?! Bezczelny!

Początkowo odebrałam to jako dopełnienie tego nieciekawego dnia (nie opisałam wszystkich "atrakcji") chociaż mówi się, że to na szczęście. I okazało się, że to jednak było na szczęście :D

Dla uspokojenia skołatanych nerwów postanowiłam poprzeglądać Wasze blogi. Trafiłam do Aneni. Już wcześniej chciałam wystawić Jej komentarze, ale dopiero w tym bojowym nastroju znalazłam sposób - proszę się nie śmiać ;)
I tak za sprawą przebiegłego gołębia stałam się autorką 500-go komentarza na blogu Aneni :D

Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny i komentarze :D 

15:13, asiulla_13 , Zakupy
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Oto mój TUSAL-owy słoiczek. Trochę późno - ważne, że dzisiaj :D

Tusal 1.0

Serducho wykonane techniką punch needle. Wzór odręczny ;)
To jest plus tej techniki - chociaż niekoniecznie w moim przypadku, bo totalnie nie posiadam zdolności plastycznych...

Czapeczka nie jest jeszcze skończona, ale uznałam, że w takiej postaci już mogę pokazać ją światu ;)  Poza tym: termin to termin!


Jeszcze kilka ujęć mojego słoiczka ;) Należy mu się.
Biedaczek był ściskany, gładzony, obwiązywany i szarpany - ale już jest :D

Tusal 1.1

Tusal 1.2

Tusal 1.3

To był dziwny dzień... Szczegóły w następnym wpisie ;)
 

22:12, asiulla_13 , TUSAL
Link Komentarze (3) »
czwartek, 25 sierpnia 2011

Z kilkudniowym poślizgiem prezentuję moją ptaszynę.
Nie wiem jeszcze jak wykorzystam ten hafcik, więc zapewne wyląduje jak 90% moich prac w pudełku...
Miałam dodać jeszcze zdjęcia w trakcie pracy, ale niezbyt wyszły ;/ 

Ptaszyna 1.1

To mój pierwszy haft monochromatyczny, idealny do wyszywania w plenerze.
Nie trzeba się martwić, że się pomyli kolor ;)

Drugą część swojego urlopu Moi Rodzice spędzają "po polsku" czyli na remontach ;)
W tym roku padło na kuchnię Babci. W związku z tym, że nie mogę się angażować osobiście w prace wykorzystuję ten czas robótkowo, haftując na łonie natury :D
Dużych postępów może nie ma, ale zawsze jest czym karmić słoiczek ;) 
Muszę w końcu skupić się na TUSAL-owym pojemniczku.
Mam pewien pomysł, zobaczymy co z tego wyjdzie :D

No i zapomniałabym - jeszcze coś o hafciku:

Sprawy techniczne:
Kanwa: Biała 14 z HP
Mulina: Ariadna 518
Igła: jak zwykle ;)

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam i do napisania!!!  

niedziela, 21 sierpnia 2011

Nadrobiłam już blogowe zaległości. Widzę, że zapanował nowy "wirus" o groźnie brzmiącej nazwie - TUSAL. Ja także uległam "zakażeniu".
To w zasadzie jedyna zabawa z dotychczasowych, w której mogę wziąć udział bez większych obaw, że się z niej nie wywiążę.
Chętnie wzięłabym udział w RR, ale niestety w roku akademickim czasu na sen malutko a co dopiero na robótkowanie :( 

Na szczęście jeszcze ponad miesiąc wakacji.
Trzeba ten czas dobrze wykorzystać :D

Zapraszam na TUSAL!!!
Szczegóły u Organizatorki przez duże O czyli CyberJulki :D

TUSAL 

11:51, asiulla_13 , TUSAL
Link Komentarze (1) »
sobota, 20 sierpnia 2011

Powróciłam z mojego tygodniowego wywczasu!
W tym roku postanowiliśmy z Rodzinką podbić wschodnią granicę kraju i padło na Okuninkę nad Jeziorem Białym :D
My polubiliśmy jeziorko - a nas polubiły komary ;) Tak nas polubiły, że nie dały nam wyjechać bez pamiątki a raczej pamiątek w postaci uroczych bąbli. Jednak mi to nie przeszkadzało - dla mnie najważniejsze było to, że spędziliśmy ten tydzień razem - Rodzice, Siostra i ja !!!

A oto Paszczura wylegująca się nad jeziorkiem. Zdjęcie pożyczone ze strony http://www.okuninka.org.pl 
Własnego niestety nie posiadam, gdyż Paszczurka była okupowana przez mniejsze i większe dzieciaki :D

Paszczura

W podróż wyruszył ze mną nowy hafcik, ale jakoś nie było czasu i siły na haftowanie... 
Przygotowania nie poszły jednak na marne, bo po powrocie od razu wzięłam się do roboty - szczegóły wkrótce. :) 

czwartek, 11 sierpnia 2011

Kogucik prawie w komplecie. Brakuje jeszcze słońca, kawałka tła i nóżek.
Mój "drób" nie dostanie łapek dopóki nie wrócę - żeby mi nie uciekł :D
Zdjęcia robione na szybko. Tym razem uwieczniłam też igiełkę ;)

Kogucik 1 

Kogucik 1.1

Jak widać nie obyło się bez prucia. Ale co poradzę, że musi być idealnie ;)
Może nie idealnie, ale tak żeby mnie nie drażniło swoim wyglądem ;) 

Dziękuję bardzo za wszystkie odwiedziny i komentarze!!!
Dodają mi skrzydeł :D

Jutro wyjeżdżam z Rodzinką na zasłużone wakacje :D
Jeszcze tylko pakowanie. Może jakieś robótki się ze mną pourlopują.
Zobaczy się ;)

Do napisania!!! 

wtorek, 09 sierpnia 2011

Jakiś czas temu zakupiłam sobie w pewnej internetowej pasmanterii zestaw do Punch Needle. Szukałam nowej techniki. Czegoś przyjemnego w tworzeniu i dającego szybkie efekty :D

Punch 1.1 

W skład zestawu wchodzi: materiał z nadrukowanym wzorem, nieposegregowana mulina, kawałek kalki, "zwykła" igła i instrukcja w języku angielskim i francuskim ze schematem i kluczem kolorów. Igłę do Punch Needle trzeba dokupić osobno.
Właśnie zauważyłam, że nie uwieczniłam tego narzędzia tortur na zdjęciach ;) 

Punch

Szczerze mówiąc spodziewałam się większego obrazka, ale nie jest źle. Szybko się pętelkuje ;) Na chwilę obecną jest tyle, ale nie zamierzam dzisiaj na tym poprzestać :D

Punch 1.2

Punch 1.3

Już nie mogę się doczekać efektu końcowego.
Leeeecę do moich pętelek.

Ps. Tamborek czasem się jednak przydaje :D 

czwartek, 04 sierpnia 2011

Nareszcie jestem na półmetku! Ten obrazek był okropny i ten wzór na 4 stronach... Nie jestem pewna czy posiada wszystkie backstitche, ale chyba wygląda dobrze ;)

Czajniczek 5.1

Czajniczek 5.0

Zdjęcia "rodzinne" - cała piąteczka :D

Czajniczek 5.2

Jak widać na zdjęciu poniżej taśma jednak powstała ;)

Czajniczek 5.3

 

Dziękuję bardzo Edycie za odwiedziny i pierwszy komentarz :D
Zapisałam się też na Candy na Jej blogu http://angels-embroidery.bloog.pl/ 
Zapraszam zarówno na Candy jak i do odwiedzenia Bloga Edyty ;) 

Candy 2

Aha - a frywolitka leży i kwiczy ;)


KONTAKT

Asiulla_13
asiulla_13@gazeta.pl



Rozmiar: 3366 bajtów


**********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów


***********************

Rozmiar: 3366 bajtów


Rozmiar: 3366 bajtów